Karolina w metrze
Sesję zrealizowaliśmy z Karoliną w warszawskim metrze, na linii M1. Plan zakładał spokojniejsze warunki — liczyłem, że wakacyjny okres i stacja końcowa dadzą nam puste wagony, ale rzeczywistość szybko to zweryfikowała. Nawet na Kabatach, przy składzie czekającym na odjazd, pasażerowie byli dosłownie wszędzie. Mimo to udało się wyłapać kilka momentów, w których można było swobodnie pracować.

Pracowaliśmy wyłącznie na świetle zastanym, bo w metrze nie wolno używać lampy błyskowej. To zawsze wyzwanie: światło jest mieszane, ostre, często pada z niekorzystnych kierunków. Karolina świetnie sobie poradziła — jej naturalność i wyczucie przestrzeni pozwoliły stworzyć kadry, które mają w sobie miejski rytm i autentyczność.

Choć pierwotny zamysł nie zrealizował się w pełni, sesja okazała się ciekawym doświadczeniem. Kilka ujęć z peronu, kilka w wagonie, trochę improwizacji i szybkie reagowanie na sytuację — dokładnie tak wygląda fotografia miejska, kiedy pracuje się w żywym, niekontrolowanym środowisku. I właśnie to nadało tej serii charakter.




